wtorek, 16 lipca 2013

12-latek z Egiptu stał się gwiazdą sieci. Mówi o polityce, religii i prawach kobiet

W Egipcie zwolennicy obalonego prezydenta Mursiego ścierają się z armią, kraj jest na krawędzi wojny domowej. A w sieci robi furorę wideo "Przyszły prezydent Egiptu", którego bohaterem jest 12-letni Ali Ahmed. "Ktokolwiek wychował tego dzieciaka, zrobił dobrą robotę", "wytłumaczył mi egipską politykę lepiej niż CNN" - piszą o nim internauci. Chłopiec, który zaskakująco dojrzale opowiada o sytuacji w Egipcie, stał się symbolem dla zwolenników demokratyzacji kraju. Wideo zostało nagrane w październiku 2012 r., ale popularność zdobyło niedawno. Ma już ponad 2 miliony wyświetleń na YouTube. W rozmowie z dziennikarką gazety "El Wady" 12-letni Ali Ahmed krytykuje zaprzysiężonego kilka miesięcy wcześniej prezydenta Mohammeda Mursiego. - Nie po to pozbyliśmy się wojskowego reżimu, żeby zastąpić go faszystowską teokracją - denerwuje się. Chłopiec nie daje się zbić z tropu, gdy dziennikarka dopytuje, co rozumie przez faszystowską teokrację. - To wtedy, kiedy manipulujesz religią i wprowadzasz ekstremistyczne prawo w imię wiary, chociaż religia wcale tego nie wymaga - tłumaczy.





"Czytam prasę i używam mózgu" 

- Kto cię tego wszystkiego nauczył? - dziwi się reporterka. - Słucham ludzi i używam własnego mózgu. Poza tym czytam gazety, oglądam telewizję i używam internetu - mówi Ali i zaczyna tłumaczyć, co jego zdaniem powinno się zmienić w Egipcie. Chłopiec chce, żeby rewolucja przyniosła "wolność i sprawiedliwość społeczną" - Jak prezenter wiadomości może zarabiać 30 milionów funtów egipskich, podczas gdy niektórzy ludzie wygrzebują jedzenie ze śmietników? - pyta.



"Kobiety są połową społeczeństwa. Dlaczego konstytucja tego nie uwzględnia?" 

12-latek krytykuje zdominowane przez islamistów zgromadzenie, które przygotowało projekt nowej konstytucji. - Kobiety są połową społeczeństwa. Więc dlaczego w konstytuancie jest tylko siedem pań, a sześć z nich jest islamistkami? Coś, co jest zbudowane na fałszu, jest samo w sobie fałszywe. Nawet jeśli konstytucja wydaje się dobra, zgromadzenie, które ją wprowadza jest złe. To zniszczy kraj - przekonuje Ali. Chłopiec mówi, że projekt nowej konstytucji przeczytał w internecie. Ma do niego sporo zastrzeżeń: - W konstytucji piszą, że kobiety są równe mężczyznom pod każdym względem, poza przypadkami, gdy jest to sprzeczne z islamem. Ale islam pozwala mężczyznom "dyscyplinować" żony, gdy są im nieposłuszne. To jest oburzające. Nie mogę pobić mojej żony prawie na śmierć i potem powiedzieć, że to było "dyscyplinowanie". To nie dyscyplinowanie, tylko znęcanie się i obłęd.

  Zbyt elokwentny jak na 12-latka? 

Internauci z całego świata są zachwyceni Alim. - Jeśli inni młodzi Egipcjanie są tacy jak ten mały, nie boję się już o przyszłość tego kraju - napisał o chłopcu jeden z użytkowników Reddita. - Pokażcie mi amerykańskie dziecko, które potrafi w taki sposób mówić o religii i polityce - dodał inny. Niektórzy jednak uważają, że chłopiec wypowiada się zbyt dojrzale jak na swój wiek. Twierdzą, że recytuje wyuczoną lekcję lub bezmyślnie powtarza słowa, które usłyszał od dorosłych.

  Sytuacja w Egipcie wciąż napięta 

Prezydent Mursi został obalony przez egipską armię 3 lipca w następstwie wielkich demonstracji. Tymczasowym prezydentem kraju został Adli Mansur. Powołano też nowy rząd, trwają prace nad poprawkami do konstytucji. Mursi przebywa teraz w areszcie domowym, jednak jego zwolennicy nie dają za wygraną. Organizuję masowe demonstracje, dochodzi też do ataków terrorystycznych i starć z armią. Tydzień temu w walkach między armią a demonstrantami w Kairze zginęło ponad 50 demonstrantów, a także czterech żołnierzy. Wczoraj również doszło do starć, siły bezpieczeństwa użyły gazu łzawiącego.